Szedłem z Amalią do mojego nowego domu. Kiedy byliśmy prawie na miejscu, usłyszałem wycie z głębi lasu. Przeprosiłem moją właścicielkę i pobiegłem w tamtą stronę. Zobaczyłem jakieś suczki, które niosły rannego! Żuciłem się aby im pomóc. Razem przenieśliśmy psa do jaskini. Kiedy sutuacja stała się "lżejsza", podszedłem do jednej z "pomocniczek" i zapytałem, co się stało.
- Mój zmarły ojciec zaatakował Rexa. - powiedziała i wskazała na psa.
- Więc to jest Rex... - powiedziałem szeptem do siebie.
- Jesteś nowy, nie?
- Nie wiem jak to ująć... Niby tak, ale szczerze mówiąc jestem tu dłużej niż ty.
- Jakim cudem?
- Jestem ze schroniska. Mam na imię Paladyn, a ty?
- Aha... Ja jestem Kala.
Nagle do mojej nowej znajomej podeszła inna suka i zaczęła coś do niej mówić. Podszedłem do nich i powiedziałem :
- Witaj. Jak masz na imię?
<Tajemnicza suczko? :3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz